Sińce pod oczami to nie zawsze wynik trapiących nasz organizm problemów natury medycznej, ale niekiedy po prostu naturalny element naszej urody. W takim przypadku sama pielęgnacja nie wystarczy, by zatuszować uporczywe cienie pod oczami. Kluczem do sukcesu jest współpraca odpowiednich preparatów pielęgnacyjnych i kosmetyków do zadań specjalnych, czyli korektorów! Oto sprawdzony przez nas sposób na sińce pod oczami.
1. Nawilżanie skóry wokół oczu – MUST DO!
Krem pod oczy – nasz typ: odżywczy krem pod oczy Vianek, krem pod oczy Kiehl’s z awokado.
Nawilżenie skóry pod oczami to konieczność, jeśli za chwilę mamy zamiar aplikować na nią jakiekolwiek kosmetyki do makijażu. Pamiętajmy, że skóra pod oczami jest bardzo cienka i delikatna, łatwo ulega przesuszeniu i podrażnieniu, dlatego musimy jej zapewnić swego rodzaju zabezpieczenie przed działaniem czynników zewnętrznych. Jeżeli skóra będzie przesuszona, nasz makijaż będzie mniej trwały i efektowny, a brak odpowiedniego kremu pod oczy dodatkowo utrudni nam proces rozprowadzania korektora.
Krem pod oczy powinien być nieco gęstszy i tłustszy, szczególnie w zimę – nie bójmy się, że w jakiś sposób przetłuścimy ten rejon na twarzy. Wręcz przeciwnie, skóra pod oczami jest praktycznie pozbawiona gruczołów łojowych, dlatego warto samodzielnie dostarczać jej tych tłustych składników, by ochronić ją przed przesuszeniem.
2. Żółty korektor kryjący na sińce pod oczami
Korektor kryjący pod oczy – nasz typ: Kamuflaż Catrice 020 Light Beige, Mac Pro Longwear NC25
Aby przykryć cienie pod oczami, często sięgamy po nieodpowiednie korektory, a dokładnie po nieodpowiednie kolory korektorów. Korektor w odcieniu idealnie dopasowanym do koloru skóry nie będzie w stanie przykryć sińców pod oczami, które charakteryzują się przecież dużo ciemniejszym i intensywniejszym kolorem niż reszta twarzy. W tym przypadku im jaśniejszy kolor stosowanego przez nas korektora, tym bardziej będą przebijać przez niego nasze cienie!
Sińce pod oczami, np. w pięknym śliwkowo-błękitnym kolorze, potrzebują korektora w wyraźnie żółtym odcieniu, który choć odróżnia się znacząco od koloru skóry, idealnie neutralizuje fioletowy i niebieski kolor przebarwień wokół oczu. Żółty korektor należy jednak stosować tylko w tym miejscu, w którym znajdują się cienie – starajmy się nie wychodzić poza obszar sińców, gdyż wtedy różnica między kolorem korektora a kolorem skóry będzie bardziej widoczna.
Czy żółty korektor sprawdza się tak samo dobrze w każdym przypadku? Jest to bardzo uniwersalny kolor, który jest w stanie skutecznie przykryć przebarwienia w różnych odcieniach, choć z brązowymi, brunatnymi czy oliwkowymi cieniami lepiej może poradzić sobie korektor w odcieniu różowym.
3. Rozświetlający korektor pod oczy
Korektor rozświetlający pod oczy – nasz typ: Płynny Kamuflaż Catrice 020, L’Oreal Lumi Magique Concealer 2 Medium, Mac Mineralize Concealer NC15
No dobra, sińce pod oczami zostały skutecznie przykryte żółtym korektorem. I co dalej? Naszym zdaniem warto dodatkowo rozświetlić ten rejon, by nadać spojrzeniu bardziej promiennego wyglądu, a jednocześnie przykryć żółty korektor, który w jakiś sposób znalazł się na jasnej skórze. Nie musi być to typowy korektor rozświetlający – ważne by kosmetyk ten był w stanie idealnie stopić się z naturalnym kolorem naszej skóry. Te dwa korektory razem dadzą nam razem bardzo fajny efekt końcowy – sińce będą przykryte, a nasze oczy będą wyglądały na rozświetlone i wypoczęte.
Puder jako idealne wykończenie makijażu?
W celu wykończenia i przedłużenia trwałości makijażu w okolicy oczu, możemy zastosować zastosować delikatny puder. Najlepiej wybrać transparentny kosmetyk, by nie zaburzać kolorystyki, którą stworzyliśmy przed chwilą przy pomocy zastosowanych korektorów.

