Co zabrać na wakacje? Oto mini lista produktów MUST HAVE i porady jednej z naszych redaktorek na temat tego, co powinno znaleźć się każdego roku w walizce. Mamy nadzieję, że okażą się one przydatne dla wszystkich z Was, które niebawem wybierają się w podróż i chcą mieć pewność, że zabiorą ze sobą wszelkie niezbędne rzeczy.
Co zabrać na wakacje? Wysoki filtr przeciwsłoneczny
Mazury, góry, Wyspy Kanaryjskie czy egzotyczne Malediwy – bez względu na wybraną destynację turystyczną, w waszych walizkach powinny znaleźć się kosmetyki z wysokim filtrem przeciwsłonecznym tzn. 30, a nawet 50 SPF. Wbrew pozorom nie jest obowiązkowe MUST HAVE tylko dla wrażliwców czy osób z naturalnie bardzo jasną karnacją, ale dla wszystkich tych, którzy mają przed sobą pierwsze prawdziwe “starcie” z intensywnym promieniowaniem słonecznym. Ja pierwsze 2-3 dni opalam się z 50-tką na twarzy i 30-stką na całym ciele, choć moja karnacja nie należy wcale do najjaśniejszych. Następnie stopniowo schodzę na niższe filtry, gdy czuję, że moja skóra przyzwyczaiła się już do słońca. Już dawno uznałam, że lepiej opalać się wolniej, niż stracić kilka kolejnych dni wakacji przez oparzenia na skórze. Czy w ten sposób pozbywamy się możliwości osiągnięcia brązowej opalenizny? Wręcz przeciwnie! Jest ona nie tylko brązowa, ale przede wszystkim zdrowa!
Co spakować na wakacje? Kosmetyki z filtrem UV do włosów!
https://www.instagram.com/p/BkmW0AZlhDe/
Muszę przyznać, że przez ostatnie lata dużo więcej uwagi poświęcałam prawidłowej ochronie przeciwsłonecznej skóry, zapominając całkowicie o tym, że słońce równie niekorzystnie wpływa na kondycję moich włosów. Efektem tego były wysuszone, łamliwe, pozbawione koloru i witalności włosy, których długo nie mogłam doprowadzić do porządku po powrocie do domu. W tym roku postanowiłam temu zapobiec, pakując do swojej walizki zestaw kosmetyków Seboradin Sun – szampon, maskę i mgiełkę do włosów. Były to w zasadzie jedyne kosmetyki do włosów, jakie ze sobą zabrałam i po czasie stwierdzam, że był to zestaw jak najbardziej wystarczający. Szampon z ekstraktem z bambusa, olejem macadamia i kerarice bardzo skutecznie oczyszczał moje włosy z morskiej soli, chloru i potu, a dodatkowo regenerował i wzmacniał skórę głowy narażoną na niekorzystne działanie promieni słonecznych. Maska z olejem z marchwi, olejem macadamia i mleczkiem kokosowym intensywnie nawilżała i wygładzała włosy, zapobiegając jednocześnie ich łamliwości i utracie koloru. Absolutnym hitem i moim niekwestionowanym faworytem w tej grupie pozostaje jednak mgiełka z filtrami UV wzbogacona ekstraktami z karczocha i amarantusa, którą aplikowałam bardzo regularnie bezpośrednio podczas ekspozycji słonecznej. Dzięki niej czułam, że moje włosy są dobrze chronione przed wysuszającym i niszczącym działaniem słońca podczas opalania i kąpieli słonecznych. Kosmetyki do włosów Seboradin Sun będę zabierać ze sobą w każdą dłuższą podróż, do czego zachęcam również Was. Tym bardziej, że ich cena jest naprawdę atrakcyjna – cały zestaw kosmetyków Seboradin Sun możecie w tej chwili kupić za 23.99 zł! (link tutaj)
Co zabrać na wyjazd? Wielofunkcyjna chusta, czyli pareo (sarong)

Tym, bez czego nie jestem już w stanie wyobrazić sobie żadnego wyjazdu wakacyjnego, jest pareo, czyli wielofunkcyjna chusta, która może zastąpić nam plażową sukienkę, spódniczkę, nakrycie głowy, szal czy nawet górę od kostiumu, choć przyznam szczerze, że tej opcji jeszcze na sobie nie próbowałam 😉 W tym roku postawiłam na niebylejakie pareo, bo wyprodukowane ręcznie przez balijskich rzemieślników. Co w nim takiego wyjątkowego? Przede wszystkim materiał: lekki, przewiewny, dobrze wchłaniający pot i wodę. Podczas użytkowania czuć, że mamy na sobie wysokiej jakości tkaninę, która w mojej opinii nie tylko zapobiega poceniu się, ale też delikatnie chłodzi skórę! Tę właściwość odkryłam, gdy chcąc ukryć się przed mocnym słońcem, przykrywałam pareo praktycznie całą powierzchnię ciała. Naprawdę przyjemnie nosi się ten materiał i sprawdza się na plaży, basenie czy po prostu podczas upalnego lata dużo lepiej niż zwykła odzież. Ba, powiem więcej, ani moje wcześniejsze pareo ani plażowe sukienki kupione u senegalskich sprzedawców nie były tak przewiewne i miłe dla ciała, jak właśnie sarong z Bali.
Na stronie sklep.pareo.pl, z którego pochodzi moja chusta, znajduje się informacja, że tkanina nie plami – rzeczywiście, pomimo stosowania ogromnej ilości kremów i olejków do opalania nie zauważyłam brzydkich i tłustych plam. Co również ważne, sarong nie stracił swoich właściwości i intensywnych kolorów po praniu, przez co wierzę, że posłuży mi kilka dobrych lat. Sama wybrałam wzorzyste pareo w niebieskie kwiaty hibiskusa, ale na sklep.pareo.pl znajdziecie kilkadziesiąt różnych wzorów balijskich chust – naprawdę ciężko się zdecydować na jeden motyw! Jeśli nie jesteście jeszcze w posiadaniu tego typu garderoby wakacyjnej, zdecydowanie musicie ją mieć. Wielość możliwych zastosowań pareo oraz jego unikalne właściwości sprawiają, że ja z pewnością nie poprzestanę na jednej sztuce 🙂
Lista rzeczy na wyjazd – woda termalna
https://www.instagram.com/p/By2u8JKAnFS/
Wróćmy jednak jeszcze na chwilę do listy niezbędnych kosmetyków na wakacjach. Moim absolutnym MUST HAVE od kilku lat jest woda termalna, która idealnie koi wysuszoną i podrażnioną słońcem skórę. Stosuję ją nie tylko podczas wakacji, ale praktycznie przez cały rok, o czym pisałam już przy okazji artykułu Woda termalna: zbędny gadżet czy podstawa codziennej pielęgnacji twarzy? Tym razem postawiłam na wodę termalną od Avene, która bardzo dobrze współpracowała z kremem nawilżającym do twarzy tej samej marki oraz balsamem po opalaniu. Okazała się również bardzo pomocna przy otwartym zranieniu skóry.
Lista na wakacje – kosmetyki do makijażu
Podczas pakowania na wakacje bardzo ograniczam się w kwestii kosmetyków do makijażu – jestem zdania, że pięknie opalona skóra nie potrzebuje dodatkowego “poprawiania”. A jednak nie jest tak, że całkowicie rezygnuję z makijażu w trakcie urlopu. Zdecydowanie rezygnuję wtedy z ciężkiego podkładu na rzecz kremowego pudru lub kremu BB – tego typu kosmetyki pozwalają ukryć drobne niedoskonałości wynikające z długotrwałego przebywania na słońcu np. przebarwienia, piegi czy zaczerwienienia, pozostając jednocześnie lekkimi dla skóry. Obowiązkowo w mojej kosmetyczce znajduje się także tusz do rzęs – często sięgam po jego wodoodporną wersję, by móc ją wykorzystać również w ciągu dnia na plaży i w wodzie (takiego już mam małego bzika 😉 No i 2-3 kolorowe szminki, które przy opalonej skórze wyglądają na ustach po prostu zjawiskowo. Do listy makijażowych niezbędników można jeszcze dorzucić korektor pod oczy i eyeliner w pisaku, choć bez tego drugiego podczas wakacji można spokojnie się obyć.
Co wziąć na wyjazd? Okulary przeciwsłoneczne z polaryzacją
https://www.instagram.com/p/B3ZW6o0IOwr/
Nie wiem, jak Wy, ale ja do tej pory większą uwagę zwracałam na ładny kształt czy kolor oprawki okularów przeciwsłonecznych niż na ich podstawową funkcję, czyli odpowiednią ochronę oczu przed promieniowaniem słonecznym. W związku z tym najczęściej wybierałam w miarę tanie okulary, które służyły mi po prostu jako ozdoba. Ale do czasu, gdy po raz pierwszy zdecydowałam się na zakup okularów z polaryzacją. Gdzieś przeczytałam, że każdy kto stosuje okulary polaryzacyjne, nie chce już wracać do zwykłych soczewek – i ja się z tym stwierdzeniem jak najbardziej zgadzam. Okulary z funkcją polaryzacji odbijają wszelkie zbędne odblaski, dzięki czemu zapewniają bardziej przejrzyste widzenie, żywsze kolory i zdecydowanie lepszą ochronę przed promieniowaniem UV. W okularach polaryzacyjnych wreszcie przestałam mrużyć oczy i przywozić z wakacji nieestetyczne zmarszczki na czole. Wbrew pozorom okulary tego typu nie muszą być drogie – można je znaleźć w cenie już od 50-60 zł.
Lista rzeczy do zabrania na wakacje
Co jeszcze warto umieścić w swojej walizce? Na przykład kapelusz chroniący głowę przed słońcem, szybkoschnący ręcznik, bieliznę termoaktywną czy specjalne buty do pływania, szczególnie jeśli wybieramy się w miejsce, gdzie czekają na nas kamieniste plaże. Poza torbą plażową przydatny może okazać się mini plecak, saszetka “nerka” czy niewielka listonoszka pasująca do wieczorowych stylizacji. Warto spakować też leki przeciwbólowe, środki ułatwiające trawienie, wodę utlenioną, plastry, mokre chusteczki czy preparaty odstraszające insekty np. w formie opaski na rękę – nigdy nie wiadomo, w jakich warunkach przyjdzie nam spędzić urlop, a przezorny zawsze ubezpieczony!
Życzę Wam udanych wakacji!
~ E ~

